| Baterie łazienkowe i nie tylko |
|
Nasze stare baterie łazienkowe już dawno przestały być eleganckie. W sklepach jest pełno nowych, i nie tylko bardzo ładnych, ale (i to jest najważniejsze), również bardzo wygodnych. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele możliwości ma nowa bateria. Jeśli robimy remont w kuchni, czy w łazience, warto pomyśleć również o wymianie baterii. W ogólnym rozrachunku może to być również oszczędność. Dlaczego? Przeczytajcie. Zacznijmy od baterii kuchennych, których ważną innowacją są ruchome wylewki (tak fachowcy nazywają rurkę, z której wylewa się woda), które mogą obracać się nawet o 360 stopni. Dużą popularnością cieszą się baterie przypominające wąż prysznicowy. Dzięki temu, już nie musimy zestawiać ciężkiego wiaderka z wodą. Wystarczy wyciągnąć wąż i napełnić stojące na podłodze wiaderko. Podobnie sprawa ma się z garnkiem na kuchni. To ważne, bo taki duży garnek pełen wody, czy wiaderko może być naprawdę bardzo ciężkie. Ważne jest też i to, że wylewki te mogą mieć dodatkowo specjalne końcówki (np. szczotki do mycia naczyń czy butelek). Również w bateriach do łazienek, a zwłaszcza do umywalek również stosuje się ruchome wylewki, co bardzo ułatwia korzystanie z nich. Jeśli np. nie mamy w domu bidetu, a muszla klozetowa stoi obok umywalki, to zainstalowanie takiej ruchomej wylewki sprawi, że będziemy mogli z niej korzystać jak z bidetu. To też pozwoli umyć brudne śniegowce, czy kalosze. Wystarczy ustawić je w muszli i spłukać wodą z ruchomej wylewki. Stosowane tradycyjnie głowice uszczelkowe coraz częściej zastępowane są przez głowice ceramiczne. Nie musimy już tak jak w przypadku głowic uszczelkowych co jakiś czas ich wymieniać. Głowice ceramiczne służyć nam będą latami. Kupując je, nie będziemy już hałasowali gwizdami i sykami wody, jak to miało miejsce w starych kranach, kiedy "siadała" uszczelka. Są też bardziej trwałe i odporne na zmienne ciśnienia wody. Coraz większą popularnością cieszą się baterie z tzw. mieszaczem. Są to baterie bez typowych dwóch kurków: osobnego dla zimnej, osobnego dla ciepłej wody. Jedna mała dźwignia powoduje, że ustalamy sobie temperaturę jedną ręką, bez konieczności dokręcania raz zimnej raz ciepłej wody. Jeśli jeszcze dodamy baterie termostatyczne to uzyskamy możliwość ustawienia na stałe temperatury jaka będzie wypływać z wylewki. A bywało, że kiedy już mieliśmy ustawioną wodę o żądanej temperaturze, nagle spadało ciśnienie zimnej wody i z naszego kranu leciał wrzątek. Teraz już tak nie musi być. Raz ustawiona temperatura, przy niewielkim ruchu mieszaczem, jest stała. Jest więc mniej manipulacji, mniej kręcenia kurkami i co tu dużo mówić, oszczędność wody. Jest to zapewne duży plus m.in dla osób z wadami ruchu rąk, choć nie tylko. Dzisiaj też można już kupić nie tylko tradycyjne, chromowane baterie, ale także baterie kolorowe. W ten sposób kran możemy mieć w kolorze ręczników czy np. półek i szafek w łazience, czy w kuchni. Formy baterii są również bardzo różnorodne - od imitacji starych, przedwojennych baterii, do zupełnie nowoczesnych linii i kształtów. Czasami wręcz zaskakujących w swej formie. Często zapominamy, że baterie, tak jak każdy sprzęt musimy konserwować, by działał długo i dobrze. Warto więc, co jakiś czas wykręcić sitka (np. te od prysznica) i przeczyścić je z nagromadzonego tam kamienia. Niektórzy hydraulicy twierdzą, że aby baterie działały dobrze i długo, powinno się zakładać filtry wody już w rurach, które doprowadzają wodę do wanny, czy do zlewozmywaka. |
